Gościem Radia ZET jest Grzegorz Schetyna, czy według pana, pan premier powinien przeprosić wdowę po gen. Błasiku, tego się domaga prezes największej opozycji, prezes PiS, Jarosław Kaczyński w świetle ujawnionych stenogramów przez prokuraturę wojskową.
Grzegorz Schetyna: Nie, nie uważam, nie mam takiego wrażenia. Proszę też czytajmy dokładnie to, co...
Monika Olejnik: Czyli nie powinien przeprosić?
Grzegorz Schetyna: Nie, nie powinien, dlatego że ta sprawa i tak ciągle nie jest zamknięta, czekamy na ustalenia śledczych, prokuratury wojskowej i pewnie to jeszcze potrwa parę miesięcy i będziemy mogli mówić, że ten etap wyjaśniania przyczyn, okoliczności katastrofy mamy za sobą. Dzisiaj jesteśmy w trakcie. Dzisiaj nie powiedziano, nawet w tej opinii instytutu, nie wykluczono głosu generała Błasika, czy innego głosu...
Monika Olejnik: Ale nie znaleziono tego głosu.
Grzegorz Schetyna: Jest siedemnaście głosów, czy siedemnaście wypowiedzi nieczytelnych, czy anonimowych, które trudno przypisać do konkretnej osoby.
Monika Olejnik: No tak, ale nie zaskoczyło pana, że sama komisja nie mając źródła przypisała głos gen. Błasikowi, bo to wynikało z kontekstu.
Grzegorz Schetyna: Tak, ale to kwestia błędu, no czasami tak bywa. Proszę pamiętać, komisja Jerzego Millera pracowała też po bardzo takim twardym i jednoznacznym MAK, który jeszcze dalej szedł w ocenie sytuacji.
Monika Olejnik: No to nie trzeba było zważać na to, co robi MAK, tylko iść swoją drogą.
Grzegorz Schetyna: Poszli swoją drogą, jest raport komisji Millera jest zupełnie inny. Mówię tylko o innym kontekście. Dzisiaj z tygodnia na tydzień, z miesiąca na miesiąc mamy większą wiedzę o tej sprawie, a tak jak powiedziałem wiedzieć będziemy wszystko, czy tyle ile będziemy mogli się dowiedzieć po raporcie, po zamknięciu śledztwa przez prokuraturę.
Monika Olejnik: No dobrze, ale wiadomo, że generał, nie było głosu generała, czy wedle komisji...
Grzegorz Schetyna: Tego nie...
Monika Olejnik: ...wedle komisji Anodiny był i naciskał generał, czy nie powinniśmy się domagać od Rosji przeprosin.
Grzegorz Schetyna: To jest zupełnie inna kwestia.
Monika Olejnik: Powinniśmy?
Grzegorz Schetyna: To zupełnie inna kwestia, ale uważam, że nasze stanowisko i nasze dalsze kroki powinny, powinniśmy przygotować, ja mówię o polskim stanowisku, po zamknięciu postępowania przez prokuraturę, bo nie wiemy co przyniesie praca śledczych. Dzisiaj jesteśmy ciągle w trakcie wyjaśniania tych kwestii.
Monika Olejnik: No dobrze, ale powinniśmy zmierzać do tego właśnie żeby Rosjanie przeprosili.
Grzegorz Schetyna: Zobaczymy co będzie, jeżeli okaże się, że ustalenia, twarde ustalenia śledczych będą zupełnie inne, czy przeciwne do tych, o których mówili Rosjanie, czy które opisali Rosjanie, to oczywiście nie można wykluczyć takiej drogi, dzisiaj tego nie wiemy.
Monika Olejnik: No tak, ale prokuratura wojskowa mówi, że nie ma, nie można jednoznacznie powiedzieć, że gen. Błasik, no był w kokpicie.
Grzegorz Schetyna: Wielu rzeczy nie można stwierdzić, czy drzwi do kokpitu były otwarte, czy były też tam inne osoby, tak jak powiedziałem potrzebujemy jeszcze trochę czasu, pracy.
Monika Olejnik: Czy powinna być nowa komisja, czy ta komisja Millera na nowo powinna działać?
Grzegorz Schetyna: Nie, nie uważam. Nie uważam, bo kwestia komisyjnych raportów to już jest, one są zamknięte, dzisiaj została prokuratura i zostały miesiące do wyjaśnienia tych kwestii, nie powoływałbym żadnego innego ciała, nie wracałbym do tego, co zostało już zrobione.
Monika Olejnik: Antoni Macierewicz chce złożyć zawiadomienie do prokuratury na Jerzego Millera.
Grzegorz Schetyna: To jest element...
Monika Olejnik: To jest polityka?
Grzegorz Schetyna: To jest czysta polityka, tak jak widzę konferencje Antoniego Macierewicza i Jarosława Kaczyńskiego to przywołuję obrazy tych poprzednich spotkań i tego zespołu parlamentarnego, to nie służy sprawie, bo moim zdaniem jest czysto polityczne i też odbiera wiarygodność nam samym, którzy chcą tą sprawę wyjaśnić. Rola parlamentu jest zakończona w tej kwestii i...
Monika Olejnik: Ja wiem, ale nie był pan zaskoczony słuchając prokuratury wojskowej, czy też czytając to co powiedziała prokuratura wojskowa o gen. Błasiku, o tym, że jego głosu nie było.
Grzegorz Schetyna: To było, przecieki już były wcześniej, także to nie było zaskoczenie, ale chcę powiedzieć, że nie zmienia to faktu i nie ma takich ustaleń, że przyczyny, czy powody katastrofy były inne, czy pojawiają się nowe.
Monika Olejnik: Ja wiem, ale czy to pana nie zaskoczyło.
Grzegorz Schetyna: To mnie zaskoczyło, oczywiście, bo dosyć twardo to zostało wcześniej powiedziane, ale to nie zmienia, nie wpływa na przyczyny powodu katastrofy, a dla mnie to jest najważniejsze dlaczego tak się stało, jak się stało.
cała rozmowa, foto: radiozet.pl