schetyna Grzegorz Schetyna jest posłem na Sejm RP VII  kadencji 2011-2015. Wcześniej zasiadał w Sejmie III, IV, V i VI kadencji. Wybrany z listy Platformy Obywatelskiej w okręgu wyborczym nr 1 Legnica - Jelenia Góra otrzymał największą liczbę głosów ze wszystkich kandydatów: 67670.
Był przewodniczącym Klubu Parlamentarnego Platforma Obywatelska.
W latach 2010-2011 sprawował urząd marszałka Sejmu.


Grzegorz Schetyna - prywatnie
Fot.: arch. rodzinne

Prezydent Komorowski na pewno będzie miał inicjatywę w sprawie upamiętnienia katastrofy smoleńskiej - mówił w TOK FM Grzegorz Schetyna. Marszałek Sejmu sugerował, że awantura wokół krzyża przed Pałacem Prezydenckim zakończy się za kilka dni.

Jutro - po zaprzysiężeniu - w Pałacu Prezydenckim powinien zamieszkać Bronisław Komorowski. Czy jednak zdecyduje się na to, gdy przed budynkiem trwa ciągła manifestacja zwolenników i przeciwników krzyża? - Tę sytuację trzeba przerwać na pewno - podkreślał w Poranku Radia TOK FM marszałek Sejmu i zapowiedział szybkie zakończenie awantury. - Na pewno będzie miał inicjatywę Bronisław Komorowski odnośnie upamiętnienia katastrofy smoleńskiej - mówił.

Pałac pod presją
Marszałek Sejmu dodał, że to Bronisław Komorowski będzie musiał podjąć decyzję, czy urzędować w Pałacu "mimo demonstracji codziennej, która tam się odbywa", czy przenieść się do Belwederu.

Schetyna radzi prezydentowi, by - podejmując decyzję - nie ulegał presji i "terrorowi". - Jeżeli chciałby się zdecydować na funkcjonowanie w Belwederze, to powinien to zrobić nie pod presją rzeczy, które dzieją się przed Pałacem Prezydenckim. To powinna być jego wolna wola i wolna decyzja. Ale żeby taka była, nie powinno być tej presji. Jestem przekonany, że ta sprawa w ciągu kilku dni będzie wyjaśniona - mówił Schetyna.

Inicjatywa Komorowskiego: Tablica? A może pomnik?
Grzegorz Schetyna sugerował, że przed Pałacem Prezydenckim będzie tablica upamiętniająca 96 ofiar katastrofy z 10 kwietnia. - Inicjatywę powinien mieć prezydent Komorowski - podkreślał. Marszałek Sejmu nie przypuszcza, by szczegóły były uzgadniane z 'obrońcami krzyża'. - Nie może być tak, że teraz ci, którzy tam bronią krzyża będą dyskutować negocjować z prezydentem jaki będzie pomnik, jaki będzie projekt, jakiej wielkości - bo wszystko stanie na głowie - mówił.



Źródło: tok.fm
Foto: tok.fm
2010-08-05 10:19:49