12 Lut2018

Rzeczpospolita

Polska pozycja na arenie międzynarodowej rozsypuje się jak domek z kart.

"Polska po trwającym już ponad dwa lata sporze z Brukselą znalazła się w kolejnym konflikcie. I to nie tylko polsko-izraelskim i polsko-ukraińskim, ale również polsko-amerykańskim. To nie jest zwyczajny konflikt dyplomatyczny, ale postawienie pozycji Polski pod ogromnym znakiem zapytania. Relacje z USA są dla Polski strategicznie ważne, gdyż gwarantują nasze bezpieczeństwo. Historycznie trudne relacje polsko-żydowskie, do wczoraj naprawdę dobre, są dla nas bardzo ważne i budowane były przez obie strony z mozołem przez dziesiątki lat" - powiedział przewodniczący Platformy Obywatelskiej Grzegorz Schetyna w rozmowie z Jackiem Nizinkiewiczem odnosząc się do znowelizowanej ustawy o IPN, która wzbudziła ogromne emocje w Polsce i na świecie.

Polityk dodał, że "również o relacje z Ukrainą dbano ponad podziałami, począwszy od rządu Jana Krzysztofa Bieleckiego, który jako pierwszy uznał niepodległość Ukrainy, przez Aleksandra Kwaśniewskiego i Lecha Kaczyńskiego, po Bronisława Komorowskiego". "Dzisiaj polska pozycja na arenie międzynarodowej rozsypuje się jak domek z kart" - wskazał.

"Domagamy się od rządu przedstawienia informacji w Sejmie o tym, co Polska Fundacja Narodowa zrobiła w sprawie ratowania dobrego imienia Polski w trakcie konfliktu polsko-izraelskiego. PiS i spółki zmuszane do wpłacania pieniędzy na PFN powinni się wytłumaczyć z efektu składek" - podkreślił Grzegorz Schetyna.

Polityk zaznaczył, że "Platforma Obywatelska nie zabierała mocno głosu mimo odrzucenia naszych poprawek i w Sejmie i Senacie, nie chcąc szkodzić polskiej dyplomacji przed ostateczną decyzją prezydenta". "Dziś, kiedy wiemy już, jak postąpił prezydent Duda, Platforma zrobi wszystko, żeby odbudować dobrą pozycję Polski na świecie" - mówił.

"Ustawa o IPN musi zostać znowelizowana. Jak wspomniałem, Platforma składała poprawki, które zostały wyrzucone do kosza. PiS w parlamencie nie słucha nikogo poza sobą. Efekt jest taki, że obie izby w pośpiechu, nocą, przyjęły ustawę rujnującą opinię o Polsce na świecie. Będziemy zabiegać o nowelizację ustawy" - powiedział przewodniczący Platformy Obywatelskiej.

"To poseł Kaczyński pchał do konfliktu Senat. PiS obudził demony przeszłości, obudził antysemityzm w Polsce. To jest nie do wybaczenia. Antysemickie wątki w TVP, narodowcy z antysemickimi hasłami na Marszu Niepodległości, konieczność zablokowania ulicy, przy której mieści się ambasada Izraela w obawie przed narodowcami, bezkarność rasistów, antysemitów i neofaszystów – na to PiS daje przyzwolenie. Chciałbym zapytać ministra Brudzińskiego, dlaczego do dzisiaj nie ujęto rasistów z Marszu Niepodległości? PiS daje przyzwolenie na antysemityzm, rasizm i neofaszyzm w Polsce swoimi zaniechaniami, jak i wypowiedziami. Od posła Żalka, po minister edukacji Zalewską – co jest szczególnie kompromitujące dla tego rządu – i Błaszczaka" - podkreślił Grzegorz Schetyna.

Polityk mówił, że będzie chciał także spotkać się z prezydentem Andrzejem Dudą zaraz po jego powrocie z Korei Południowej. "Liczę, że poprze projekt nowelizacji ustawy o IPN autorstwa PO. Prezydent, nie wetując ustawy o IPN, zaszkodził nadzwyczaj poważnie polskiej racji stanu. Reakcja Departamentu Stanu i Rexa Tillersona o rozczarowującym stanowisku prezydenta jest druzgocząca dla Polski. Prezydent obiecywał konsultacje, a tymczasem podpisał i skierował ustawę do Trybunału Konstytucyjnego, który dziś jest tylko atrapą. Polska jest w stanie wojny dyplomatycznej" - dodał.

Cała rozmowa:  rp.pl